Frankowy Zakątek

Ostatnio jestem bardzo pilną studentką „blogologii stosowanej” czyli czytam, czytam i czytam blogi przeróżne i niezwykle fascynujące…

Och nie chcę aby to źle zabrzmiało- książki czytam nadal… Baaa… nawet zdecydowałam się na powrót na studia :)

Tak tak, znów jestem studentką :)  No i w związku z tym przerabiam właśnie tony literatury i to nie byle jakiej, bo z dziedziny „antropologii filozoficznej” :) Nie wiem jeszcze jaki to ma związek z moim kierunkiem – psychologia kliniczna, ale pewnie wkrótce się dowiem :)

Dygresje tworzę, a miało być dziś o kolejnym cudownym blogu – Frankowym Zakątku.

1-NA BLOGA FOTKI 015-horz
Ech trudno opisuje blogi twórcze, bo nie sposób oddać klimatu i atmosfery. Twórczyni bloga, Ola sama o sobie pisze tak: „Ludzie mówią, że życie zaczyna się po 40! I właśnie zaczęłam żyć… Mam kochanego męża, synka 6-cio latka i czas na swoje pasje :) Decoupage, scrapbooking, craft wszelkiego rodzaju…tylko nie pieczenie ciast :)” I, że ma 8 rąk – absolutnie w to nie wątpię.

Nie mam pojęcia jak Ola godzi pracę zawodową, bycie żoną, mamą z tworzeniem tak wielu wspaniałych dzieł i to z różnych dziedzin!!! Do tego nieustannie upiększa dom, podróżuje i jakby tego było mało założyła i prowadzi internetowy sklepik z fantastycznymi i unikalnymi przydasiami. Przydasiowo też polecam koniecznie odwiedzić.

banereklogoprzydasiowo

 No nic, wracam do nauki – we wtorek Zaliczenie! Brrr…

Kruche ciasto z budyniem, malinami i kruszonką

No i ciągle jakaś niepoukładana i zaganiana jestem. Mam już kilka tematów do opisania a czasu ani troszkę :/ No więc nadal wyciagam jakieś staocie, które teraz mi wydają się „egzotyczne” :)

 

Post napisany chyba jeszcze w październiku, ale doczekał się publikacji dopiero dziś :) Trochę znów ciepło się zrobi.

Maliny… tu uchodzą za owoce egzotyczne :)

Mam teraz dziwne sny… Często śnią mi się ciasta :P, którymi zajadam się z wielkim apatytem :) (Łakomczuszek ze mnie :P)

No, a że niektóre sny można łatwo zrealizować, postanowiłam po prostu upiec ciasto :)

Oczywiście znów sięgnęłam po inspirację mojej guru Doroty z Moje Wypieki, który zmodyfikowałam i dostosowałam do produktów które miałam :)

Kruche ciasto i krem zrobiłam już z wypróbowanego przepisu, który jest tu: KLIK 

Ze względu na brak miksera i trudność w dostępie do składnikówm nie eksperymentuje na razie za bardzo, ale odbiję to sobie jak już wrócę do Polski i może pożyczę od mamy jej THERMOMIX ;)

Ostatnio pisałam, że ciasto się kruszy – tym razem zrobiłam nieco grubszy spód i ciasto wyszło idealne :)

Gdy ciasto się piekło przygotowałam krem, na to wysypałam zamrożone maliny wymieszane z cukrem- dodajcie cukru odrobinę, bo ja dałam za dużo i wyszedł prawie dżem :P. Na koniec posypałam wszystko kruszonką – także z już wypróbowaną: KLIK  (ale coś musiałam pomylić, bo kruszonka się prawie cała rozpuściła :P)

Ciasto w smaku było bardzo dobre – polecam :)

2013-11-04 14

No cóż… Moje ciasto za nic nie chce wyglądać jak te Doroty prezentowane na blogu Moje Wypieki, ale za to wygląda idealnie na to czym jest czyli – najlepszym domowym ciastem jakie potrafi zrobić kompletnie nie wprawiona ja :) Tu podane po Tajsku, czyli na liściu bananowca :)

 

Ruiny starej świątyni

Moja pracownia scrapkowa nadal gdzieś tam przemierza ocean. Wprawdzie korzystając z wyprzedaży ciągle gromadzę nowe przydasie ale tym razem brak czasu nie pozwala mi aktywnie działać. Wygrzebałam więc coś z archiwum.

Scrapek typowo recyklingowy – 80% to kartoniki, tekturki, kawałki opakowań. Na zdjęciu niesamowite ruiny świątyni. Klimat tego miejsca przenosił w dawne czasy. Postanowiłam więc zrobić oprawę troszkę vintage choć zadanie okazało się nie łatwe, bo typowy vintage nie pasował – był jakiś zbyt amerykański czy europejski.

 

2013-10-31 16S
2013-10-31 17
2013-10-31 18
2013-10-31 19

Projekt: pokoik

To jeszcze ok 90 dni, ale pora powolutku się szykować do przyjścia na świat mojej córczki. Trzeba zatem zrobić remontu pokoiku. Zaprzyjaźniona projektantka pomogła mi zaaranżować tą malutką przestrzeń jaką mam do dyspozycji. Przeznaczony budżet też jest raczej skromny, więc wyzwanie będzie duże.

Kolor ściany, tapetka i półki będą raczej jak z pierwszego zdjęcia.

944798_549858421759278_1982590908_n
1455026_549336848478102_2015244985_n

Na razie zamówiłam jedynie tapetki w chmurki ale jak to mówią najważniejszy pierwszy krok :)