Szalone króliki

Dawno, dawno temu – chyba w 2007 roku zajmowałam się trochę decoupagem. Poznałam wtedy mnóstwo fajnych dziewczyn, z którymi spotykałyśmy się na babskim tworzeniu przy cistach, winie i innych domowych znakomitościach. Super to było zajęcie, na szczęście nadal dość popularne bo czasem można upolować takie cuda jak te cudowne pudełeczka na przydasie z szalonymi królikami. Zrobiła je Bogna Bonia.

20150701_122732
20150701_122835
20150701_122916

Nawet nie pamiętam czemu przestałam tworzyć, chyba z powodu zmiany mieszkania na wynajmowane, którego nie można było brudzić farbami. W każdym razie moje dawne decu- prace można zobaczyć tutaj.

Na pocieszenie

Lato się nieubłaganie kończy… i to napawa mnie smutkiem….

No ale jak się ma gorszy humor to najlepiej go sobie poprawić słodyczami! Ale już tak najlepiej, najlepiej takimi, które nigdy się nie kończą! :) Tu niezawodny okazał się jak zwykle Piecuszek, ze swoimi boskimi bransoletkami.

Kupiłam sobie taką:

1385837455-236

I taką:

1393229407-394

Przesłodkie prawda?

Zdjęcie pochodzą ze sklepu Piecuszka na portalu DaWanda.

P.S. Nie jest to mój pierwszy słodki zakup. Kiedyś kupiłam breloczek i naszyjnik.

Mała rzecz a cieszy…

W dobie ebooków, audiobooków i portali internetowych znaleźć czas na prawdziwą książkę jest ciężko. Dlatego do stycznia trzymam się wyzwania, które sobie wymyśliłam –  1 przeczytana papierowa książka miesięcznie.  I jak na razie udaje mi się danego sobie słowa dotrzymać!

No ale wiadomo – papierowe książki wymagają zakładek :)  Co z tego, że mogę sobie sama taką zrobić :P jak mogę nabyć coś od utalentowane koleżanki rękodzielniczki :) W pracowni Siedmiu Kruków kupiłam słodką, zrobioną techniką decoupage, zakładkę z sową :)

1425124656-824

 

Podjęłam też trudniejsze zadanie. W tym roku mam zamiar poznać 52ksiązki! Z tym wyzwaniem spotkałam się na blogu u mojej znajomej FreelanceMamy :) (kliknij też obrazek poniżej)

52ksiazki1

Tu sobie pomagam ebookami i audiobookami, ale jak na razie też jestem z siebie dość zadowolona, bo mamy 35 tydzień roku, a ja mam przeczytane lub przesłuchane 34 książki :)

Poncho z Motylem

Jeszcze chłodne dni wymuszają ciepłe ubranka, ale już nie zimowe kurtki.  Teraz dodatkowo dbam o to by było i ciepło i wygodnie.  Nie jest o łatwe zwłaszcza gdy chce się jeszcze wyglądać w miarę ładnie. Udało mi się jednak znaleźć coś co spełnia moje wszystkie 3 kryteria a dodatkowo jest pełne wspomnienień o pięknym roku  spędzonych w Tajlandii. To ubraniowe dzieło sztuki jest oczywiście robione ręcznie i pochodzi z pracowni Pawie Oczko.

1383204294-909

1383204343-848

 Żałuję, że nie kupiłam też wspaniałych filcowych broszek. Choć sama nie wiem, którą miałabym wybrać. Lis czy wilk?

1382993508-964
1382993795-904

No nic – następnym razem na pewno którąś kupię.